Browsing Tag

Berlin turystycznie

Berlin Do zobaczenia W podróży

Do zobaczenia w Berlinie. Muzeum Barberini

24 stycznia 2020

Dawno nie podróżowaliśmy, a że zbliża się weekend, mam kolejną propozycję.  Podpięłam ją pod kategorię „Berlin” ale tak naprawdę to Poczdam. Myślę, że większość turystów odwiedzających to miejsce, przyjeżdża do Poczdamu przy okazji Berlina. A szkoda, bo to naprawdę interesujące miasto. Ale do rzeczy – zapraszam do poczdamskiego Muzeum Barberini.

Muzeum Barberini

             Muzeum Barberini

Można powiedzieć, że to jedno z najmłodszych muzeów w regionie. Zostało założone w styczniu 2017, a inicjatorem jego powstania jest Hans Plattner. Zbiory to z resztą prywatna kolekcja tego niemieckiego przedsiębiorcy. Zebrał on tutaj około osiemdziesiąt obrazów takich sław jak Monet, Reinor czy Munch.  W muzeum organizowane są też tematyczne wystawy czasowe. Sama odwiedziłam Barberini, gdy prezentowane były tam (i są nadal) mało znane obrazy van Gogha. W lutym będzie można zobaczyć krajobrazy Moneta, a w czerwcu orient oczami Rembrandta. Jak widać, organizatorzy bardzo się starają, by wystawy prezentowały sztukę z najwyższej półki. Doceniają to odwiedzającym muzeum. Sama była tam w poniedziałkowy ranek. Na kilkanaście minut przed otwarciem, do wejścia ustawiła się już spora kolejka. Druga, jeszcze większa powstała przed wejściem dla grup zorganizowanych. I niech mi ktoś powie, że ludzie nie chodzą do muzeów.

Wróćmy jednak do Barberini, a dokładnie do samej siedziby palcówki, bo to osobna historia. Barokowy pałac przy Alter Markt wzorowany jest na rzymskim Palazzo Barberini. Pomysłodawcą było oczywiście Fryderyk II Wielki. Początkowo w pałacu mieściła się restauracja i browar; później mieszkania czynszowe i biura kulturalnych organizacji poczdamskich. W czasie drugiej wojny światowej, Barberini został doszczętnie zrujnowany. Odbudowano go w latach 2013-2016 ze środków przekazanych przez Hansa Plattnera.

Muzeum czynne jest od 10:00 do 19:00, we wszystkie dni tygodnia poza wtorkiem. Bilet normalny kosztuje 14 €, ulgowy – 10. Obiekt jest w pełni dostosowany do potrzeb osób niepełnosprawnych.

Berlin Do zobaczenia W podróży

Do zobaczenia w Berlinie. Ogród botaniczny

22 listopada 2019

Nie wiem jak dla Was ale dla mnie, listopad to miesiąc bardzo trudny do przejścia. Oczywiście ze względu na pogodę. Nawet tegoroczny, bardzo łaskawy i obfity w piękne dni…pozostaje listopadem. Trzeba się jakoś wspomagać, żeby go przeżyć. Na wakacje w Maroko czy innych ciepłych Seszelach nie mogę sobie teraz pozwolić. Dlatego ratuję się „lokalnie” i namiętnie odwiedzam Ogród Botaniczny w Berlinie, do którego Was dzisiaj zapraszam. 

Botanischer Garten Berlin znajdujący się w dzielnicy Lichterfelde to część berlińskiego uniwersytetu i trzecia co do wielkości tego typu placówka na świecie. Jego początki sięgają końca XVI wieku, kiedy to w zupełnie innej lokalizacji (obecnie to Lustgarten na Wyspie Muzeów) cesarski ogrodnik hodował rośliny w wiadomym celu. Z czasem hodowla rozrosła się i zmieniła lokalizację. Do Ogrodu, który możemy odwiedzać w obecnej formie, pierwsi goście weszli w kwietniu 1903 roku.

Ogród ma powierzchnię 43 hektarów z czego ponad połowę zajmują park geograficzny oraz arboretum. Sporo miejsca poświęcono również na dwa stawy, gdzie prezentowana jest roślinność przybrzeżna. Pięknie prezentują się o każdej porze roku (nawet w listopadzie). Jednak na szczególną uwagę zasługuje „Ogród zapachu i dotyku” – dostosowany do potrzeb osób niewidomych i serce ogrodu czyli szklarnie 🙂

Początkowo było ich szesnaście, do dzisiaj przetrwało piętnaście w tym Wielka Szklarnia. Budowla wysoka na 23 metry i długa na 60 pamięta początki ogrodu. W niej właśnie można zobaczyć rośliny tropikalne, a dzięki specjalnej konstrukcji zapewniającej maksymalne nasłonecznienie  – poczuć się jak w tropikach. Nawet w listopadzie.

Ogród czynny jest przez codziennie (poza 24.12), od 09:00 do 20:00. Szklarnie zamykane są godzinę wcześniej. Bilet normalny kosztuje 6€, ulgowy – 3. Dostępne są również bilety rodzinne oraz całoroczne. Najprościej dostać się tutaj komunikacją publiczną – metrem i autobusem.