Browsing Tag

Berlin turystycznie

Berlin Do zobaczenia W podróży

Do zobaczenia w Poczdamie. Muzeum Filmu

7 stycznia 2021

Jedna z rzeczy, których bardzo mi brakowało w 2020 (i brakuje nadal) to wizyty w muzeach. Jestem typem zwiedzającym i bez biletu wstępu w kieszeni, ciężko mi żyć. Pomimo ograniczeń, jakie zostały wprowadzone w Berlinie i nie tylko, udało mi się okresie wakacyjnym coś zobaczyć. Teraz chętnie do tych wspomnień wracam. Dzisiaj jedno z nich. Jak widać po tytule, nie jest to zwyczajowy Berlin, tym razem pojedziemy do Poczdamu, do Muzeum Filmu.

Od razu zaznaczam – poczdamskie Muzeum Filmu to coś zupełnie innego niż mieszczący się również w tym mieście Park Filmowy Babelsberg. O tym drugim będzie innym razem. 

Filmmuseum Potsdam, bo tak brzmi jego oryginalna nazwa mieści się w budynku dawnych stajni pałacowych. Istnieje od 1981 roku – najpierw jako Filmmuseum der DDR (Muzeum Filmów NRD) prezentowało „techniczną” stronę przemysłu filmowego poprzez tworzące zbiory eksponaty w postaci sprzętu filmowego. Z czasem, szczególnie w latach 90.tych Muzeum rozrastało się i dostosowywało do potrzeb szerszej grupy zwiedzających.

Dzisiaj, na powierzchni ok. 450 metrów kwadratowych zobaczyć można ponad 1000 fotografii, ponad 300 fragmentów filmów, a przede wszystkim filmowe eksponaty – tych jest ponad 500. Wśród muzealnych skarbów można zobaczyć projektory filmowe, dekoracje, kostiumy czy bilety wstępu. Moje serce skradło wszystko, co związane z Quentinem Tarantino.

W związku z obecną sytuacją muzeum jest oczywiście nieczynne. Mam jednak nadzieję, że nadejdą wkrótce dobre czasy, a wtedy można je odwiedzać od wtorku do niedzieli, od 10.00 do 18.00. Bilety umożliwiające zwiedzanie głównej ekspozycji można nabyć w kasie w cenie 4 Euro (normalny) i 3 Euro (ulgowy).

Berlin Do zobaczenia W podróży

Do zobaczenia w Berlinie. Friedrichswerdersche Kirche

20 listopada 2020

Wiem, że to mało miłosierne zapraszać Was do Berlina teraz, gdy odwiedzenie stolicy Niemiec jest niemożliwe. Chciałam się jednak z Wami podzielić wrażeniami z wizyty w jednym z najmniej znanych oddziałów Berlińskich Muzeów Państwowych.

Friedrichswerdersche Kirche

Friedrichswerdersche Kirche

Mowa o Friedrichswerdersche Kirche. Jak sama nazwa wskazuje chodzi o kościół i to nie byle jaki ale projektu samego Friedricha Schinkela. Budynek powstał  w latach 1824 – 1830 zgodnie z zasadami niemieckiego neogotyku. Po ukończeniu, służył wiernym, zarówno pochodzenia niemieckiego, jak  i  francuskiego.  Kres temu położyła II wojna światowa, kiedy to konstrukcja została poważnie uszkodzona.  Remont przeprowadzono dopiero w latach 1979 – 1986, by w rok po jego zakończeniu, dokładnie w 200 rocznicę urodzin Schinkla znów go udostępnić. Tym razem przyciągnął wyznawców kultu sztuki, stając się filią Galerii Narodowej.  Kolejna renowacja rozpoczęła się w roku 1997 i trwała do roku 2000, kiedy to obiekt znów otworzył podwoje dla miłośników rzeźby z początku XIX wieku. Od 27 października 2020 prezentowana jest tam wystawa „Ideal und Form” z eksponatami ze zbiorów Alte Nationalgalerie.

Friedrichswerdersche Kirche

Friedrichswerdersche Kirche

Zdaję sobie sprawę z tego, że w przypadku muzeów i galerii sztuki, od samej oprawy ważniejsze są eksponaty. Tym razem jednak zasada ta została zachwiana. Od samych rzeźb prezentowanych w ramach wystawy zdecydowanie większe wrażenie (nie tylko na mnie), robi przestrzeń. Czerwona cegła (na zewnątrz) kojarząca się z kaplicami angielskich uczelni i częściowo oryginalne kolorowe witraże tworzą niesamowitą scenerię dla cennych eksponatów. Gdy dołożyć do tego częściowo zachowane wyposażenie w postaci ołtarz i ambony czy marmurową, niemal lustrzaną posadzkę – wrażenie przebywania w świątyni sztuki nasuwa się samo.

Friedrichswerdersche Kirche

Friedrichswerdersche Kirche

Z wiadomy przyczyn obiekt, a tym samym wystawa, nie są obecnie  dostępne dla zwiedzających. Jeśli po zdjęciu restrykcji wszystko wróci do wcześniejszych porządków, wystawa czynna będzie od wtorku do niedzieli, od 10:00 do 18:00; w czwartki do 20:00. Nie obowiązywały bilety.

Berlin Do zobaczenia W podróży

Do zobaczenia w Berlinie. Muzeum Barberini

24 stycznia 2020

Dawno nie podróżowaliśmy, a że zbliża się weekend, mam kolejną propozycję.  Podpięłam ją pod kategorię „Berlin” ale tak naprawdę to Poczdam. Myślę, że większość turystów odwiedzających to miejsce, przyjeżdża do Poczdamu przy okazji Berlina. A szkoda, bo to naprawdę interesujące miasto. Ale do rzeczy – zapraszam do poczdamskiego Muzeum Barberini.

Muzeum Barberini

             Muzeum Barberini

Można powiedzieć, że to jedno z najmłodszych muzeów w regionie. Zostało założone w styczniu 2017, a inicjatorem jego powstania jest Hans Plattner. Zbiory to z resztą prywatna kolekcja tego niemieckiego przedsiębiorcy. Zebrał on tutaj około osiemdziesiąt obrazów takich sław jak Monet, Reinor czy Munch.  W muzeum organizowane są też tematyczne wystawy czasowe. Sama odwiedziłam Barberini, gdy prezentowane były tam (i są nadal) mało znane obrazy van Gogha. W lutym będzie można zobaczyć krajobrazy Moneta, a w czerwcu orient oczami Rembrandta. Jak widać, organizatorzy bardzo się starają, by wystawy prezentowały sztukę z najwyższej półki. Doceniają to odwiedzającym muzeum. Sama była tam w poniedziałkowy ranek. Na kilkanaście minut przed otwarciem, do wejścia ustawiła się już spora kolejka. Druga, jeszcze większa powstała przed wejściem dla grup zorganizowanych. I niech mi ktoś powie, że ludzie nie chodzą do muzeów.

Wróćmy jednak do Barberini, a dokładnie do samej siedziby palcówki, bo to osobna historia. Barokowy pałac przy Alter Markt wzorowany jest na rzymskim Palazzo Barberini. Pomysłodawcą było oczywiście Fryderyk II Wielki. Początkowo w pałacu mieściła się restauracja i browar; później mieszkania czynszowe i biura kulturalnych organizacji poczdamskich. W czasie drugiej wojny światowej, Barberini został doszczętnie zrujnowany. Odbudowano go w latach 2013-2016 ze środków przekazanych przez Hansa Plattnera.

Muzeum czynne jest od 10:00 do 19:00, we wszystkie dni tygodnia poza wtorkiem. Bilet normalny kosztuje 14 €, ulgowy – 10. Obiekt jest w pełni dostosowany do potrzeb osób niepełnosprawnych.

Berlin Do zobaczenia W podróży

Do zobaczenia w Berlinie. Ogród botaniczny

22 listopada 2019

Nie wiem jak dla Was ale dla mnie, listopad to miesiąc bardzo trudny do przejścia. Oczywiście ze względu na pogodę. Nawet tegoroczny, bardzo łaskawy i obfity w piękne dni…pozostaje listopadem. Trzeba się jakoś wspomagać, żeby go przeżyć. Na wakacje w Maroko czy innych ciepłych Seszelach nie mogę sobie teraz pozwolić. Dlatego ratuję się „lokalnie” i namiętnie odwiedzam Ogród Botaniczny w Berlinie, do którego Was dzisiaj zapraszam. 

Botanischer Garten Berlin znajdujący się w dzielnicy Lichterfelde to część berlińskiego uniwersytetu i trzecia co do wielkości tego typu placówka na świecie. Jego początki sięgają końca XVI wieku, kiedy to w zupełnie innej lokalizacji (obecnie to Lustgarten na Wyspie Muzeów) cesarski ogrodnik hodował rośliny w wiadomym celu. Z czasem hodowla rozrosła się i zmieniła lokalizację. Do Ogrodu, który możemy odwiedzać w obecnej formie, pierwsi goście weszli w kwietniu 1903 roku.

Ogród ma powierzchnię 43 hektarów z czego ponad połowę zajmują park geograficzny oraz arboretum. Sporo miejsca poświęcono również na dwa stawy, gdzie prezentowana jest roślinność przybrzeżna. Pięknie prezentują się o każdej porze roku (nawet w listopadzie). Jednak na szczególną uwagę zasługuje „Ogród zapachu i dotyku” – dostosowany do potrzeb osób niewidomych i serce ogrodu czyli szklarnie 🙂

Początkowo było ich szesnaście, do dzisiaj przetrwało piętnaście w tym Wielka Szklarnia. Budowla wysoka na 23 metry i długa na 60 pamięta początki ogrodu. W niej właśnie można zobaczyć rośliny tropikalne, a dzięki specjalnej konstrukcji zapewniającej maksymalne nasłonecznienie  – poczuć się jak w tropikach. Nawet w listopadzie.

Ogród czynny jest przez codziennie (poza 24.12), od 09:00 do 20:00. Szklarnie zamykane są godzinę wcześniej. Bilet normalny kosztuje 6€, ulgowy – 3. Dostępne są również bilety rodzinne oraz całoroczne. Najprościej dostać się tutaj komunikacją publiczną – metrem i autobusem.