Dla ciała

Recenzja „Dieta 8-godzinna”

23 września 2016

Pisałam już tutaj o moim nowym trybie życia. Nie chciałam i nie chcę określać go jako dieta, ponieważ to słowo budzi we mnie tylko negatywne skojarzenia, a wśród osób, z którymi o tym rozmawiam, od razu słyszę setki dobry rad i komentarzy. Dlatego wolę określenie nowy tryb życia, tym bardziej, że dla mnie jest naprawdę nowy, a w odróżnieniu od diety – nie ogranicza mnie do tego stopnia, by było to dla mnie uciążliwe.

Ten mój nowy tryb życia dotyczy głównie posiłków, które spożywam w 8-godzinnym przedziale czasowym. Nie planowałam tego – wynikło to po prostu ze zmiany układu dnia i pracy. I przyniosło niespodziewane rezultaty. Gdy pochwaliłam się koleżance swoim sukcesem, stwierdziła, że to żadne novum, a mój nowy tryb życia to dieta 8-godzinna i już dawno jest znana. Ba, powstały na jej temat nawet książki. Aha. No dobrze, w takim razie, jeśli nie odkryłam Ameryki, to może coś o moim „odkryciu” poczytam”. I tak weszłam w posiadanie książki „Dieta 8-godzinna. Obserwuj znikajace kilogramy bez patrzenia na to co jesz”, której autorami są David Zinczenko i Petere Moore.

Zacznijmy może od autora. David Zinczenko to były redaktor naczelny „Men’s Health”, a przede wszystkim pierwsza „ofiara” diety 8-godzinnej. Gdy w wieku 50 lat zmarł na udar jego ojciec, a jemu samemu lekarz przepowiedziała podobną przyszłość, Zinczenko postanowił zmienić swój tryb życia. Zmiany wprowadzał stopniowo – zarówno w odżywianiu, jak i aktywności fizycznej, która – to ważne – wcześniej była spora, a i tak nie przynosiła efektów. Wprowadzone przez niego ograniczenia czasowe w spożywaniu posiłków spowodowały, że nie tylko zrzucił 3,5 kilograma w przeciągu 10 dni, bez efektu jo-jo ale jego wyniki znacząco się poprawiły. Zaczął zagłębiać temat, a efektem jego dociekań jest książka.

Ciężko jest mi pisać, że książka jest rewelacyjna, bo dzięki opisanej w niej diecie zrzuciłam sporo kilogramów i moje życie się zmieniło. Fakty są takie, że kilogramów naprawdę sporo ubyło  i to właśnie dzięki nieświadomej diecie 8-godzinnej ale lektura książki była uzupełnieniem. Co nie zmienia faktu, że pozycja jest wartościowa i bardzo przystępna. Jeśli ktoś zdecyduje się na wprowadzenie w życie diety 8-godzinnej i nie wie, od czego zacząć, warto po nią sięgnąć. Autor dokładnie opisuje procesy, które towarzyszą diecie i powodują znikanie kilogramów. Odpowiada na szereg pytań, które pojawia się zapewne już na początku. Przedstawia listę ćwiczeń, które są dobrym uzupełnieniem diety (magiczne 8 minut). W poradniku, bo tak można nazwać pozycję, znajdziemy również przepisy na potrawy, którymi dobrze jest urozmaicić dietę. Tutaj mały niesmak ale zrozumiały – spora część przepisów wymaga użycia produktów typowych dla kuchni amerykańskiej. Możemy więc mieć problem z ich zdobyciem, a także -zjedzeniem przygotowanej potrawy, gdy smakowo odbiega to od gustów europejskich.  W książce znajdziemy jeszcze jeden ciekawy/ważny element, tak charakterystyczny dla amerykańskich poradników. Są to wypowiedzi osób, które pozbyły się kilogramów dzięki diecie Zinczenki. Niektóre z nich brzmią jak prawdziwe świadectwa i wyznania nawróconego, niemniej jednak mogą być pomocne, szczególnie dla osób, które tracą wiarę w powodzenie projektu.

Czy warto siegnąć po książkę? Myślę, że tak. Dla osób, które już wiedzą, że potrzebują „diety” i zdecydowały się właśnie na 8-godzinną, będzie ona dobrym poradnikiem i wstępem. Może być także wsparciem w trudnych momentach i natchnieniem, gdy braknie pomysłu na obiad. Dla mnie książka była uzupełnieniem  i pozwoliła zrozumieć, jak i dlaczego kilogramy zniknęły. Już wiem. Książkę chętnie odstąpię.

Okładka

Podobne wpisy

2 komentarze

  • Reply ~CL 26 września 2016 at 22:35

    Dziwi mnie nazwa „dieta 8 godzinna” bo to nic innego jak intermittent fasting (IF) czyli „okno zywieniowe”, które moze wynosić różną liczbe godzin. Poczytaj pod tym hasłem to pewnie znajdziesz wiele obiektywnych, przydatnych informacji. To uniwersalne pojęcie nie przypisane chyba żadnemu „twórcy”. Generalnie IF jest ok jeśli jest się zdrowym ale źle dobrane do człowieka potrafi krzywdę zrobić powoli acz skutecznie.

    • Reply guzikowianka 28 września 2016 at 10:15

      Zgadza się, określenie „dieta 8 godzinna” to termin często stosowany zamiennie z IF. Jak każdy sposób odżywiania, musi być stosowany w przemyślany sposób. Dziękuję za informacje ale jak już wcześniej zaznaczyłam, najpierw zmienił się mój sposób żywienia, a dopiero później usłyszałam o „diecie 8-godznniej”. Moja ciekawość, skłoniła mnie do lektury poradnika Zinczenki, a dla zinteresowvanych przygotowałam recenzję.

    Skomentuj artykuł