Życiowo

Przesyt…?

17 listopada 2015

Poproszę o diagnozę, na podstawie opisu sytuacji – cały dzień w pracy spędzam przed monitorem – Outlook, emalie, program do rozliczeniowy itp, przy czym to „itp” to nie jest internet ani tym bardziej FB. Ten mój pracowy dzień jest tak skontrowany, że nie mam opcji rozgrzewki przy kawie na pudelek.pl – taki life. Po pracy, już w domu, gdy włączę laptopa – sprawdzam pocztę, poczytam gazeta.pl, wejdę na regularnie odwiedzane blogi i fb..no i koniec. Tak właściwie wygląda moja choroba/stan, który chyba muszę nazwać „przejedzeniem internetowym”. Zwyczajnie nie mam czego szukać w tym necie. Kiedyś, nie tak bardzo dawno, mogłam godzinami buszować po sieci, przeglądać strony, wyszukiwać informacji. A teraz? PO godzinie mam wrażenie, że już wszystko przeczytałam! Też tak macie? Powiedzcie, że tak..że wszystko ze mną ok…

A, przypominałam sobie, że jeszcze wieczorami oglądam seriale. W necie.

gif-rainbow-vomit-memes-gravity-falls-445237

Podobne wpisy

3 komentarze

  • Reply ~fristerinne 24 listopada 2015 at 20:36

    Czasem mam gorzej. Przez miesiąc po 8-10 godzinach Outlooka, prezentacji, tabelek, zestawień itp. w domu na widok laptopa miałam ochotę go przez okno wyrzucić. Aż się w końcu wziął i popsuł i miałam calkowity odwyk przez 2 miesiące.

    • Reply guzikowianka 27 listopada 2015 at 08:50

      Uff…czyli nie jestem jedyna. Dzięki 🙂

  • Reply ~fusilla 18 grudnia 2015 at 20:15

    U mnie przesyt już dawno przyszedł i trzyma. Tyle, że z przyzwyczajenia jeszcze blog pisze, ale już o wiele rzadziej posty się pojawiają. Na szczęście, nie mam fejsa, i zupełne wsiąknięcie mi nie grozi!

  • Skomentuj artykuł