Życiowo

Pożalenie…

11 kwietnia 2012

Mogę się trochę pożalić? Ok, to się żalę. Otóż…znów przyszedł kwiecień. Tak jak w ubiegłym roku musiałam dać rozstaniowego całusa Połówkowi. Poleciał dzisiaj do kraju na przepisową miesięczną przerwę i zasłużony urlop. Wróci w czerwcu. W ubiegłym roku, mniej więcej o tej samej porze też dawałam mu rozstaniowego buziaka. Z tą tylko różnicą, że to ja byłam w Polsce, a on leciał do Afganu. Oj, życie, życie – jakieś Ty nieprzewidywalne. Te dwa miesiące bez Połówka szybko mi zlecą, prawda?….

 Ej, niech ktoś napisze, że szybko…. L

Podobne wpisy

5 komentarzy

  • Reply fristerinne 11 kwietnia 2012 at 18:03

    Na pewno szybko zlecą 😉

  • Reply fusilla 11 kwietnia 2012 at 20:39

    Tak, tak, nie ma żadnych wątpliwości, że miesiąc minie jak błyskawica! ;-)))))

  • Reply guzikowianka 12 kwietnia 2012 at 06:06

    mam nadzieję, że bardzo szybko mi to minie…jak na razie jeden dzień trwał całą wieczność 🙁

  • Reply obiezy_swiatka 12 kwietnia 2012 at 17:45

    Minie szybko!
    O.

  • Reply mimi_fibi 12 kwietnia 2012 at 19:25

    Dasz radę! Ani się nie obrócisz Połówka już będzie 🙂

  • Pozostaw odpowiedź fristerinne Anuluj odpowiedź