Dla ciała

Otyłości mówimy NIE

24 października 2016

Dzisiaj Światowy Dzień Walki z Otyłością. Może to dobry moment, by….nie, nie napiszę zacząć się odchudzać. To dobry moment, by zastanowić się, czym jest otyłość. Czym różni się od nadwagi, kogo dotyczy i czym grozi.

Otyłość – co to jest?

Według Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) to stan charakteryzujący się zwiększeniem masy ciała poprzez wzrost ilości tkanki tłuszczowej.  Możemy zacząć się niepokoić, gdy ilość tkanki tłuszczowej przekracza – u kobiet 30%, u mężczyzn – 25%.  Warto zaznaczyć, że otyłość jest stanem chorobowym, chorobą ogólnoustrojową.  W 95% przypadków jest następstwem nadmiaru energii pobieranej z pożywienia,  a nie zużywanej przez organizm. Mówiąc w wprost – to wszystkie zjedzone przez nas kalorie, których nie jesteśmy w stanie spalić.

O otyłości możemy mówić, gdy nasze BMI (Body Mass Index ) wynosi ponad 30. Jednak już wynik w granicach 25-29,9 powinien nas zaalarmować, ponieważ świadczy on o  nadwadze, a stąd droga prosta do otyłości.

Czym to grozi?

Otyłość to nie tylko dodatkowa oponka na brzuchu i  zadyszka po wejściu na pierwsze piętro z rumieńcem na twarzy. To przede wszystkim upośledzenie działania organów wewnętrznych:

  • mózgu, którego działanie jest spowolnione, co zwiększa ryzyko wystąpienia udaru, choroby Alzheimera, Parkinsona ale też depresji czy nerwicy
  • zębów, zagrożonych m.in. paradontozą
  • płuc, zwiększając ryzyko astmy oraz bezdechu sennego
  • serca, zmuszonego do tłoczenia większej ilości krwi (przez większą masę ciała)
  • wątroby narażone na nowotwory
  • trzustki, również narażonej na nowotwory i cukrzycę
  • żołądka, który rozciągnięty jest bardziej podatny na nowotwory i refluks
  • jelita, zagrożone wystąpieniem polipu lub nowotworu jelita grubego

Jak walczyć z wrogiem?

Sposobów walki z otyłością jest kilka, jednak najlepiej sprawdza się połączenie odpowiedniej diety i zwiększenie aktywności fizycznej. Odpowiednia dieta czyli posiłki jedzone regularnie  i zbudowane z dobrej jakości różnorodnych produktów, w których dominują owoce i warzywa. To wszystko należy uzupełnić dużą ilością wody, najlepiej niegazowanej. A co z aktywnością? Warto zacząć od małych kroków – zamiast windy wybrać schody,  zamiast samochodu rower, a wieczór zamiast na kanapie, spędzić spacerując po parku. W tym przypadku nawet mała dawka ruchu ale regularna potrafi wiele zdziałać. Nie można się tylko zniechęcać. W końcu chodzi o nasze zdrowie.

A Wy? Kiedy ostatni sprawdzaliście swoje BMI? Czy  mieścicie się jeszcze w widełkach „prawidłowa masa ciała” czy może to już granica nadwagi?

worldobesityday

Podobne wpisy

2 komentarze

  • Reply bestja 6 listopada 2016 at 08:47

    Podoba mi się zwięzłość postu, zawarłaś wszystkie najważniejsze informacje. 🙂 Otyłość nie wynika z problemów z jedzeniem, ale z problemów z samym sobą, choć bardzo łatwo jest spłycić ten proces do „jest gruby, bo żre”, przez co nieraz jeszcze trudniej jest dostrzec do sedna sprawy. BMI może być o tyle mylne, o ile jest się umięśnionym – mój przyjaciel jest jedynym ćwiczącym wśród swoich kolegów, i jako jedyny ma „nadwagę” wg BMI. 🙂

    • Reply Namysłowska 6 listopada 2016 at 08:51

      Ktoś kiedyś powiedział, że otyłość czy problemy z jedzeniem są w głowie. Ale najłatwiej powiedzieć, że „gruby bo żre” i powinien przejść na dietę MŻ. Bardzo łatwo spłycić problem – trudniej zrozumieć.

    Skomentuj artykuł