Życiowo

Nowa moda

25 października 2012

Jestem uzależniona od dwóch rzeczy: perfum Kenzo i książek, najlepiej tych papierowych. Gdy jesem w kraju, tygodniowo połykam średnio dwie pozycje. Uwielbiam moment, gdy wychodzę z księgarni z nowym tomem pod pachą albo gdy kurier dostarcza przesyłkę z księgarni wysyłkowej (nawet teraz mam dreszcze, gdy o tym piszę). Tutaj, w Afganie, możliwości mam nieco ograniczone. Nie mogę kupować na bieżąco wszystkich interesujących mnie nowości, biblioteki jako takiej też tutaj nie ma. Pozstaje elektroniczny czytnik e-booków i książki w wersji cyfrowej. Ale nie ma już zapachu zadrukowanego papieru i szelestu kartek. Jednak brak bezpośredniego dostępu do tradycyjnych książek, nie zmienia faktu, że śledzę na bieżąco rynek. I tak dzisiaj śledziłam. Na pierwszy ogień poszła oferta empik.com. Zaraz po „nowowściach“ przejrzałam „kryminał obcojęzyczny współczesny“, a tam co – pierwsze pięć pozcyji rodem ze Skandynawii, akcja toczy się w Sztokholmie albo w innych, zimnych warunkach. Po empik’u przyszła kolej na księgarnię internetową. W działe „kryminał“ to samo – króluje literatura skandynawska. I teraz Was pytam – o co chodzi? Za moich czasów (czyt. gdy nie włóczyłam się jeszcze po wojnach i regularnie odwiedzałam księgarnie i biblioteki), w dziedzinie kryminałau królem był Sieg Larsenn, wybijała się Camilla Lackberg i Liz Marklund. I na tym świat skandynawskiego kryminału się kończył. A teraz? Nie słyszłam połowy nazwiska, które określane są jako „nowa królowa szwedzkeigo kryminału“. Czy ten świat był dotychczas nie odkryty? A może te nowe królowe i królowie, to wszystko niewiele warte ale na fali „Millenium“?

Podobne wpisy

1 Komentarz

  • Reply fusilla 28 października 2012 at 14:30

    Mody wszelakie mają się dobrze w każdej dziedzinie! 😉

  • Skomentuj fusilla Anuluj odpowiedź