Książkowo

Michael Dobbes „House of Cards”

3 marca 2015

Rzadko zdarza się (przynajmniej ja tak mam), żeby ekranizacja była lepsza od książkowego pierwowzoru. A tym razem prawie tak jest. Używam słowa „prawie” ponieważ, nie jestem pewna czy to co obejrzałam, na pewno jest obrazem tego co przeczytałam. Znawcy twierdzą, że tak. Skoro tak mówią znawcy – tak zapewne jest. Czyli spokojnie mogę krytykować 🙂 A krytyka będzie – książki, po którą sięgnęłam po obejrzeniu wspaniałego serialu. Trzymający w napięciu polityczny thriller przedstawiający intrygi przebiegłego polityka bardzo wciągał. Tego samego oczekiwałam od książki. I niestety rozczarowałam się. W książce owszem, jest intrygant i knujący zdrajca ale nic poza tym. Są intrygi, knucie, spiski. I tyle. Czego brak? Tła i uzupełnienia, którego oczekiwałam (może niesłusznie) po obejrzeniu 2 sezonów serialu. Brak żony, która w serialu bohaterka niema pierwszoplanowa, w książce rozmywa się gdzie w trzecim planie, przez co główny bohater traci wyrazistość. Brak ludzkich emocji, a raczej słabości, które świadczą o „złym” charakterze bohatera. Czego jeszcze brak? Wielu szczegółów dodających kolorytu całości.

Pomimo tego – polecam książkę. Dla tych, którzy nie skuszą się na serial i dla tych, którzy chcą zobaczyć jak serialowe polityczne gry wyglądają wśród brytyjskich polityków.

339368-352x500

Podobne wpisy

Brak komentarzy

Skomentuj artykuł