Życiowo

I po lecie…

1 września 2014

Czujecie to? Ja pierwszy raz poczułam w połowie sierpnia. Wróciłam z długiego weekendu i do pracy trzeb abyło pójść w butach za kostkę, a szyję opatulić chustko-apaszką. Teraz czuję to już bardzo – zakładam kurtkę. Wiatrem podszytą co prawda, ale jednak kurtkę. Jak tak dalej pójdzie, schowam do kartonu sandały i wtedy będzie wiadomo – PRZYSZŁA JESIEŃ.

Podobne wpisy

3 komentarze

  • Reply fusilla 1 września 2014 at 21:21

    Niestety!
    Ale jesień też ma swoje uroki!

  • Reply sekretarka.bozeny 2 września 2014 at 10:52

    Bożena cierpi niesłychane męki z tego powodu. 🙁

  • Reply guzikowianka 3 września 2014 at 07:28

    Jak Bożena planuje przetrwać najbliższe misiace?

  • Skomentuj sekretarka.bozeny Anuluj odpowiedź