Przeglądasz kategorie

Obyczajowe

Obyczajowe

Agata Kołakowska „Niewypowiedziane słowa”

11 lipca 2016

Historia jakich wiele.  Ona i on kiedyś się kochali i szaleli na swoim punkcie. Teraz, po kilku latach szaleństwo gdzieś zwietrzało. On nie lubi elegancji, w której ona tak się lubuje. Ona dla odmiany nie rozumie jego fascynacji kinem. Do tego powszechny problem – nie mogą mieć dziecka. Kolejna para – tym razem ona spokojna i poukładana, wręcz nudna i on, artysta żyjący „ponad to”. Jeszcze nie mają ślubu, a już mają wątpliwości. Jak kończą się tego typu historie? Albo coraz większe różnice i tarcia doprowadzają do rozstania, bo – tu cytat z książki: „Nic na siłę” albo – wręcz odwrotnie – po licznych perturbacjach, przemyśleniach i zgrzytach przychodzi oczyszczenia, a oni „żyli długo i szczęśliwie” (to już cytat z innej książki). W „Niewypowiedzianych słowach” autorka nie siliła się na oryginalność i sytuację rozwiązała tendencyjnie.

Moja ocena: 2/1o

Obyczajowe

Barbara Freethy „Wszystko czego pragnęła”

13 czerwca 2016

Gdy byłam w liceum, jedne z moich kolegów – można powiedzieć „ekscentryk”, na pytania dlaczego zachowuje się właśnie tak, a nie inaczej, odpowiadał: „Nie mogę inaczej, co będzie jeśli za 20 lat będę kandydował na prezydenta i ktoś to wyciągnie?” Nie został jeszcze prezydentem, nie robi kariery politycznej, niemniej jednak nie pozostawił śladów swojej lekkomyślności. A wiele osób pozostawia. Nieprzemyślane błędy młodości z czasem przestają nam ciążyć. Co jednak zrobić jeśli są nie tylko nasze?

Przyjaźń czterech młodych dziewczyn, zakończyła się zanim tak naprawdę się zaczęła. Połączone wspólnym mieszkaniem, Emilie, Natalie, Madison i Laurie, rozpoczynają naukę w collage. Beztroskie studenckie życie przerywa tragiczna śmierć jednej z nich. Wbrew wcześniejszym wzajemnym zapewnieniem, zrywają ze sobą kontakt i każda z nich odchodzi w swoją stronę. Wydaje się, że nic nie jest już w stanie ich ponownie połączyć. Czy aby na pewno? W momencie, gdy każda starannie ukryła w pamięci dramatyczne wspomnienia, w księgarniach pojawia się książka tajemniczego autora, który nie tylko bardzo starannie opisuje przyjaźń czwórki dziewczyn ale zdecydowanie wskazuje na jedną z nich, jak mordercę.

Czy powrót do dramatycznych wspomnień sprzed lat zbliży przyjaciółki? Czy zerwana przyjaźń przetrwała próbę czasu? Kto stoi za książkową nagonką? Odpowiedzi na pytania pojawiają się stopniowo, trzymając nas w niepewności do ostatnich stron książki. O ile ta niepewność jest bardzo cenna i pożądana w przypadku kryminałów, tutaj odnosi zupełnie odwrotny efekt. Niedopowiedzenia i ciągłe „nowe sensacje” męczą i utrudniają czytanie, a kolejne wyjaśnienia utwierdzają w przekonaniu, że książka nie jest arcydziełem.

Moja ocena: 4/10