Arne Dahlo “Europa blues”

3 marca 2014

Kolejne spotkanie w Drużyną A. Początek zupełnie nie zwiastuje międzynarodowej afery, w dodatku z historią w tle. I to jaką historią – nazistowską, czyli to co lubię najbardziej. A po kolei.

Najpierw w zoo skansenu zostają odnalezione szczątki szczątków a dokładnie kilka kostek osobnika, którego pożarły rosomaki. Równocześnie ofiarą postrzału jest mała dziewczynka, wracająca z urodzinowego przyjęcia. Z ośrodka dla uchodźców znika osiem kobiet, pochodzących z Europy Środkowo-Wschodniej, a na stacji metra uliczny rozrabiaka kończy pod kołami wagonu. Co łączy te wszystkie historie? Dlaczego jeden z członków Drużyny A wchodzi w szeregi Eropolu, a do tego przerywa wakacje i wraca do niego ciemna przeszłość? Wszystko wyjaśnia się z czasem, a czas biegnie bardzo szybko. Bo od książki ciężko się oderwać.

Moja ocena: 9/10

Brak komentarzy

Skomentuj artykuł